Lotto Ekstraklasa. Takie poniedziałki lubimy. Dobry mecz w Szczecinie!

Pogoń Szczecin przez długi czas miała mocny i siarczysty wiatr w oczy. Nic Portowcom nie sprzyjało przez długie minuty, aż wreszcie coś pękło. Ekipa Kazimierza Moskala pokonała Piast Gliwice 2:1 po golach Murawskiego i Gyurcso.

Pogoń Szczecin do wiosennych spotkań Lotto Ekstraklasy przystąpiła z jednym nowym piłkarzem. Do drużyny dołączył młody gruziński pomocnik Mate Cincadze, który już dziś zaczął mecz w pierwszym składzie i widać było, że szybko złapał kontakt z kolegami. Ekipę Portowców opuścił za to Takafumi Akahoshi. Głównym celem piłkarzy Moskala ma być zajęcie miejsca w pierwszej ósemce i późniejsza gra w grupie mistrzowskiej. Aktualnie zespół Kazimierza Moskala plasuje się na siódmym miejscu w tabeli, ale ma tyle samo punktów co dziewiąta Korona Kielce. Portowcy, aby zrealizować swój cel, będą musieli grać znacznie lepiej niż w końcówce rundy jesiennej.

Więcej zmian zrobił Radoslav Latal. Gliwice opuścili tacy zawodnicy jak Josip Barisić, Sandro Gotal, Paweł Moskwik czy Sasa Zivec. Wicemistrzów Polski (tak, Piast to wciąż wicemistrz kraju) natomiast wzmocniły ciekawe naziskaa. Adam Mójta, Michal Papadopulos, Łukasz Sekulski i Stojan Vranjes. Te wzmocnienia miały swoje podstawy, gliwiczanie nie są w komfortowej sytuacji. Walka o utrzymanie jest w zasadzie na Śląsku gwarantowana. Przed pierwszym spotkaniem rundy wiosennej zespół Latala zajmuje trzynaste miejsce w tabeli. Zarówno strata do czołowej ósemki, jak i przewaga nad strefą spadkową, jest niewielka.

Dziś w Szczecinie zaskoczeniem w środku pola było tak wysokie wystawienie Kamilaa Drygasa. Grający zazwyczaj na pozycji defensywnego pomocnika były piłkarz Lecha i Zawiszy został ustawiony na rozegraniu. W 19. minucie znakomitą piłką do Kitano zagrał Drygas. Japończyk był w sytuacji jeden na jeden z Jakubem Szmatułą w zasadzie sam popsuł sobie sprawę, uciekając do boku. 

Kupiony za naprawdę małe pieniądze, bo za jakieś kilkadziesiąt tysięcy złotych, Michal Papadopulos w znakomitym stylu przywitał się z nowymi kolegami z Piasta Gliwice. Jesienią w Zagłębiu Lubin czeski napastnik strzelił tylko jednego gola w szesnastu spotkaniach. W Szczecinie dostał znakomite podanie od Radosława Murawskiego. Piłka przeleciała za plecy Jarosława Fojuta, a Papadopulos uderzył bez namysłu. Jego półwolej zaskoczył Jakuba Słowika. To była 28. minuta 

Pogoń Szczecin miała optyczną przewagę i widać było, że to gospodarz prowadzi grę. W pierwszej połowie nic z tego nie wynikało, a na zapamiętanie zasłużyła tylko próba z dystansu Radosława Murawskiego. Zespół Moskala miał jednak cały czas swój styl gry i wyróżniał się dzisiaj dużym pressingiem. To trzeba pochwalić przy tej minusowej temperaturze. Jednak do prawdziwej pracy Portowcy wzięli się po przerwie. Pogoń naprawdę wzięła się do pracy po przerwie. Między 50. a 60. minutą Pogoń mogła w zasadzie strzelić trzy gole. W 53.  minucie w poprzeczkę trafił z lewej strony pięknie uderzył Adam Gyurcsó. Chwilę później prawą stroną szarżował Adam Frączczak. A w 57. minucie znów węgierski skrzydłowy napierał z lewej strony, tylko, że z piłką wpadł już w pole karne. Dla Portowców efekt był, niestety, ten sam.

I okazało się, że to  nie Radosław, a Rafał Murawski był bohaterem tego spotkania. Były reprezentant Polski świetnie wszedł w pole karne, podłączony podaniem przez Listkowskiego. „Muraś” w czystej sytuacji, płaskim strzałem w kierunku dalszego słupka dał Pogoni remis. Wygraną dał najaktywniejszy piłkarz tego spotkania – Adam Gyurcsó. Pogoń nie zmarnowała kwadransa, który miała na rozstrzygnięcie tego spotkania. Napór gospodarzy w końcu przyniósł efekt w postaci rzutu karnego. Gyurcsó nie przestraszył się odpowiedzialności i wykorzystał rzut karny z myślą 0 Euro 76. Trafił po prostu podcinką w środek bramki, w stylu Antonina Panenki. 

Piast Gliwice ma już tylko cztery punkty przewagi nad przedostatnim Górnikiem Łęczna i jest na 14. miejscu. Pogoń Szczecin jest już na siódmym miejscu. Po słabym początku sezonu latem, teraz zespół Moskala jest mocno zaangażowany w walkę o piąte miejsce Lotto Ekstraklasy. 

W następny weekend Piast zagra u siebie z Lechem Poznań. Pogoń Szczecin czeka długa podróż do Krakowa na mecz z Cracovią.

Pogoń Szczecin – Piast Gliwice 2:1 (Murawski 74, Gyurcso 89 – Papadopulos 28)

fot. oficjalny facebook Piasta Gliwice

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1700 More posts in Ekstraklasa category
Recommended for you
królewskie
Królewskie na dłużej z Legią

Piwo nr 1 w regionie Królewskie i piłkarski mistrz Polski tworzą idealne partnerstwo oparte na...