Marcin Gortat Washington Wizards

Dobry występ Gortata na koniec sezonu zasadniczego, choć Wizards przegrali

Koszykarze Washington Wizards zakończyli już sezon NBA. W ostatnim meczu pierwszej części rozgrywek przegrali na wyjeździe z Miami Heat 102:110. Mimo wszystko dość dobre spotkanie rozegrał Marcin Gortat, który zdobył 16 pkt. Wynik meczu jednak nie miał wpływu na ostateczną pozycję „Czarodziejów”, którzy z bilansem 49-33 koniec końców zajęli 4. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.

Z racji tego, że losy meczu nie miały już wpływu na ostateczną pozycję Wizards w tabeli, ich trener Scott Brooks postanowił dać odpocząć największym gwiazdom. Tym samym nie zagrali przede wszystkim John Wall, Bradley Beal czy Markieff Morris.

W całkiem innej sytuacji byli Heat, którzy walczyli o ósme miejsce, czyli ostatnie gwarantujące prawo gry w play off. Ale wpływ na to czy wejdą do kolejnej rundy rozgrywek miały także wyniki innych meczów, poza zwycięstwem musieli liczyć na porażkę Chicago Bulls bądź Indiana Pacers.

Na to co mieli wpływ, zrobili i pokonali Washington Wizards. Do zwycięstwa poprowadził ich Goran Dragic, który zdobył 28 pkt, Hassan Whiteside z kolei dorzucił 24 pkt oraz 18 zbiórek. Niestety dla nich swoje mecze wygrali Bulls i Pacers tym samym ich triumf nad Czarodziejami na niewiele się zdało.

Spośród podopiecznych Scotta Brooksa najlepiej spisał się Trey Burke, który zdobył 27 punktów.

Marcin Gortat również nieźle się zaprezentował, w czasie 25 minut trafił 8 z 9 rzutów z gry i miał także 5 zbiórek i asystę. Jego dorobek uzupełniły strata i faul.

Polak był jednym z pięciu zawodników w całej lidze, którzy zagrał we wszystkich meczach sezonu, a zarazem zaczynał je w wyjściowym składzie.

„Czarodzieje” z bilansem 49-33 zajęli czwarte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.

Choć początek sezonu nie zapowiadał aż tak wysokiej pozycji. Przypomnijmy, że w pierwszych dziesięciu zanotowali tylko dwa zwycięstwa.

W pierwszej rundzie play off przyjdzie im się zmierzyć z Atlanta Hawks. Wydaje się, że Wizards powinni sobie z nimi uporać bowiem w tym sezonie wygrali 3 z 4 meczów z Hawks.

Miami Heat – Washington Wizards 110:102 (23:27, 33:23, 35:27, 19:25)

(Dragić 28, Whiteside 24, Reed 16 – Burke 27, McClellan 18, Gortat 16)

Pozostałe wyniki:

Boston Celtics – Milwaukee Bucks 112:94 (25:36, 32:20, 23:22, 32:16)

(Green 18, Johnson 16, Crowder 16 – Beasley 15, Hawes 15, Vaughn 14)

Chicago Bulls – Brooklyn Nets 112:73 (27:13, 23:19, 25:24, 37:17)

(Butler 25, Zipser 21, Portis 12 – Goodwin 20, McDaniels 15, LeVert 10)

Cleveland Cavaliers – Toronto Raptors 83:98 (21:26, 13:27, 24:22, 25:23)

(Shumpert 11, Thompson 10, Williams 10 – Powell 25, Valanciunas 13, Lowry 13)

Houston Rockets – Minnesota Timberwolves 123:118 (33:32, 27:28, 35:21, 28:37)

(Harden 27, Capela 22, Anderson 20 – Towns 28, Muhammad 22, Wiggins 21)

Indiana Pacers – Atlanta Hawks 104:86 (22:15, 28:28, 34:25, 20:18)

(George 32, Teague 19, Turner 18 – Ilyasova 15, Calderon 12, Prince 11)

Memphis Grizzlies – Dallas Mavericks 93:100 (27:22, 28:24, 19:24, 19:30)

(Conley 15, Gasol 13, Selden 10 – Brussino 15, Harris 15, Powell 12)

New York Knicks – Philadelphia 76ers 114:113 (25:22, 31:37, 22:28, 36:26)

(Holiday 20, Anthony 17, Plumlee 14 – Anderson 26, Poythress 18, Holmes 15)

Oklahoma City Thunder – Denver Nuggets 105:111 (26:25, 38:31, 21:30, 20:25)

(Gibson 13, Grant 13, Kanter 12 – Jokić 29, Murray 27, Beasley 17)

Orlando Magic – Detroit Pistons 113:109 (38:17, 21:32, 28:32, 26:28)

(Gordon 32, Payton 21, Vucevic 18 – Smith 20, Caldwell-Pope 20, Bullock 17)

Utah Jazz – San Antonio Spurs 101:97 (32:23, 21:23, 29:26, 19:25)

(Hayward 14, Gobert 13, Hill 13 – Aldridge 18, Leonard 14, Parker 14)

Golden State Warriors – Los Angeles Lakers 109:94 (43:28, 21:22, 29:20, 16:24)

(Durant 29, Curry 20, McCaw 13 – Clarkson 17, Ennis 14, Nance 13)

Los Angeles Clippers – Sacramento Kings 115:95 (30:23, 23:24, 34:26, 28:22)

(Jordan 18, Redick 18, Paul 17 – Cauley-Stein 19, Afflalo 18, Hield 16)

Portland Trail Blazers – New Orleans Pelicans 100:103 (30:22, 23:31, 32:25, 15:25)

(Napier 25, Connaughton 19, Vonleh 12 – Crawford 15, Hill 13, Diallo 12)

fot. YouTube

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

772 More posts in Koszykówka category
Recommended for you
Jakub Karolak
Jakub Karolak: Musimy zrewanżować się za porażkę

Podbudowani trzema kolejnymi zwycięstwami koszykarze Trefla zagrają w sobotę z TBV Startem Lublin. Najbliżsi rywale...