Legia poznała rywala w 1/16 Ligi Europy

Legia spuści Ajax? Historia mówi stanowcze nie, ale serce dalej wierzy

Dzisiaj o 21:05 na stadionie przy Łazienkowskiej 3 Warszawa podejmie Ajax Amsterdam w ramach 1/16 finału Ligi Europy. Będzie to walka nie tylko o dobry rezultat, ale również o kolejne pieniądze z UEFA i zmianę historii pojedynków z Holendrami, która jest dla nas wybitnie niekorzystna.

1.       Historia pojedynków.

Poprzednie spotkania warszawskiej drużyny z Holendrami nie napawają optymizmem. Pierwszy raz Legia zmierzyła się z drużyną z Eredivisie w sezonie 1969/70 w półfinale Pucharu Mistrzów. W Warszawie w spotkaniu z Feyenoordem Rotterdam padł bezbramkowy remis. Następnie przyszedł rewanż na stadionie De Kuip. W nim lepsi okazali się zawodnicy z Beneluksu (2:0) i historyczny awans do finału europejskich rozgrywek pozostał do dziś w sferze marzeń.

Na kolejne spotkanie z holenderską piłką trzeba było czekać ponad 30 lat. W sezonie 2002/03 w I rundzie Pucharu UEFA los złączył Legię z zespołem FC Utrecht. Podopieczni Dragomira Okuki byli lepsi zarówno w Warszawie, jak i w Utrechcie, rozbijając przeciwników w dwumeczu 7:2 (4:1, 3:1). Jak się okazuję, było to jedyny zwycięski dwumecz z Holendrami w historii stołecznej drużyny.

Trzeci pojedynek miał miejsce w sezonie 2011/12. W fazie grupowej Legia dwukrotnie przegrała z zespołem PSC Eindhoven (0:1 wyjazd, 0:3 dom). Mimo to „Legioniści” wyszli z grupy, ale tam lepszy okazał się dobry znajomy… Sporting Lizbona.

Najświeższe wspomnienia pojedynków z drużynami z Eredivisie związane są z dwumeczem Legii z Ajaxem Amsterdam sprzed dwóch lat. Holendrzy pokazali miejsce mistrza Polski, rozbijając ich w Amsterdamie 1:0 i w Warszawie 3:0. Po tych spotkaniach zadowolony mógł być tylko jeden Polak, Arkadiusz Milik, który strzelił trzy z czterech bramek dla Ajaxu.

2.       Walka o kolejną kasę z UEFA

Jak na polskie warunki Legia za tegoroczne europejskie rozgrywki zarobiła krocie. Niemal 18 milionów euro, które warszawianie otrzymali to znacznie więcej niż całkowity budżet drugiego najbogatszego klubu w Polsce Lecha Poznań (około 50 milinów złotych). Zyskami z rundy jesiennej Legia odjechała rywalom na kilka dobrych lat świetlnych, a nie jest wcale przesądzone, że różnica nie zostanie jeszcze zwiększona. UEFA w fazie pucharowej rozdaje pieniądze nie za każdy pojedynek, jak to jest w fazach grupowych, a za zwycięski dwumecz. Osiągnięcie tego celu spowoduje kolejny zastrzyk w postaci 750 tys. euro. Może i niedużo, ale taka suma w polskich realiach to kwota godna zaangażowania i walki do ostatniej minuty.

3.       Dyspozycja

Jeśli ktokolwiek czekał na informacje o dołku, w jakim miałby znajdować się Ajax, to niestety musimy was zawieść. Drużyna z Amsterdamu znajduje się aktualnie w genialnej dyspozycji. W tym roku jeszcze nie straciła punktów, notując pięć zwycięstw z rzędu z bilansem 11 goli strzelonych i tylko jednym straconym. Holendrzy są w gazie, grają regularnie i właśnie to może być znacznym utrudnieniem dla Legii. Drużyna z Łazienkowskiej ma za sobą zaledwie jedno spotkanie, po niemal dwumiesięcznej przerwie w rozgrywkach. Po ligowym meczu z Arką (wygrana 1:0 – przyp.red) pojawiało się więcej pytań niż odpowiedzi. Mało przekonująca gra, pozbawiona dużej ilości składnych akcji i sytuacji podbramkowych stanowi problem. Niestety, nie było zbyt dużo czasu na poprawę tych aspektów. Dużą niepewność stanowi również obsada prawej strony defensywy. Etatowym zawodnikiem na tej pozycji jest Artur Jędrzejczyk, ale w meczu z Ajaxem nie może wystąpić. Zawodnik jesienią brał udział w tych rozgrywkach w barwach Krasnodaru. W tym wypadku pozostaje jedynie kandydatura Łukasza Brozia, ale piłkarz w obecnych rozgrywkach nie gra regularnie – zaledwie 11 spotkań ligowych – i dużą niewiadomą stanowi jego dyspozycja.

4.       Podsumowanie

Przed Legią mecz o naprawdę dużą stawkę, ale ciężko wywróżyć ostateczny rezultat tego dwumeczu. Ofensywa Ajaxu robi duże wrażenia – 14 bramek Klassena i 13 Dolberga. Mimo wszystko wydaje się, że różnica poziomów została znacznie zmniejszona, jeśli weźmiemy pod uwagę pojedynek sprzed dwóch lat. Ajax, jak i cały holenderski futbol przechodzą najpoważniejszy kryzys od lat. Reprezentacja zawodzi, liga z roku na rok spada w rankingach UEFA. A Legia? Wręcz przeciwnie, ma za sobą bardzo udaną grę w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz pieniądze, które pozwoliły na realne wzmocnienia na prawie każdej pozycji. Ostatecznej oceny szans się nie podejmiemy, ale w głębi wierzymy, że dzisiejszy wieczór zapisze się w historii polskich występów w europejskich rozgrywkach.

Autor: Michał Bojanowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

858 More posts in Europejskie Puchary category
Recommended for you
Legia
Pierwszy krok zrobiony. O drugi będzie znacznie trudniej

Jeszcze nie zeszła z nas adrenalina związana z wczorajszym spotkaniem Legii Warszawa z Ajaxem Amsterdam,...